Raj, po prostu raj... Tak można określić nastrój uczniów Gastronomika po przekroczeniu progu warszawskiej Manufaktury Słodyczy. Kolorowe wnętrze, wypełnione cukierkami i lizakami we wszystkich barwach tęczy zachwyciło wszystkich. Jeszcze więcej emocji wzbudził pokaz ręcznej produkcji cukierków według receptury sprzed niemal 400 lat! Z cukru, wody i barwników pracownice Manufaktury wyczarowały istne cuda - małe drażetki z pełną uroku jagodą o orzeźwiającym smaku. Ze sklepu wyszliśmy obładowani prezentami- torbami z cukierkami i lizakami. Mały sklepik okazał się miejscem pełnym niespodzianek.
Równie udana była kolejna część naszej wyprawy - seans "Zimnej wojny" w reżyserii Pawła Pawlikowskiego. W skupieniu śledziliśmy losy Zuli i Wiktora - bohaterów opowieści o miłości niemożliwej, lecz niezwykłej.
Więcej takich dni!